20 września 2026

118. rocznica poświęcenia Kalwarii w Ujściu

118. rocznica poświęcenia Kalwarii w Ujściu – historia miejsca, które przez lata łączyło wiarę, patriotyzm i pamięć mieszkańców.

118. rocznica poświęcenia Kalwarii w Ujściu

Dzisiaj, 20 września 2026 roku, w 25. Niedzielę Zwykłą przypadała 118. rocznica poświęcenia Kalwarii w Ujściu.

Z tej okazji drugi wikariusz, ksiądz Adam, przygotował bardzo piękne kazanie. Nie jestem w stanie zacytować go dosłownie, ale było widać, że naprawdę poruszyło serca ludzi. Nawiązując do drugiego czytania, w którym św. Paweł, pisząc List do Filipian i oczekując na rozstrzygnięcie swojego losu, mówi o życiu i śmierci dla Chrystusa, ksiądz Adam zwrócił uwagę na to, że właśnie pośród cierpienia i trudu mogą rodzić się najpiękniejsze owoce.

W analogii przeniósł tę myśl na cierpienie narodu polskiego podczas zaborów. Ujście znajdowało się wówczas pod zaborem pruskim. Dokładnie 118 lat temu, 20 września 1908 roku, poświęcono Kalwarię, miejsce kultu Męki Pańskiej. Tworzyło ją czternaście stacji Drogi Krzyżowej oraz dodatkowe budowle i miejsca modlitwy związane z Męką Chrystusa.[1]

Pomimo zaborów duch patriotyczny był żywy pośród ujskiej ludności. Wyrazem tęsknoty za wolną ojczyzną stała się także inicjatywa budowy Kalwarii. Wyszedł z nią ówczesny proboszcz, ks. Franciszek Renkawitz. Patrząc na niezagospodarowane wzgórze przy kościele, zobaczył w nim miejsce, które mogłoby odzwierciedlać Kalwarię – miejsce Męki Pańskiej. Po kilkunastu latach pracy rzeczywiście udało się tę wizję zrealizować.

Ksiądz Franciszek Renkawitz, ujski proboszcz, był wielkim patriotą, ale także estetą. Kochał piękno. W pracach budowlanych wspierał go również jego brat Maksymilian, który prowadził w Ujściu firmę budowlaną.[2] Przy projektowaniu stacji ks. Franciszek Renkawitz korzystał również z europejskich wzorców architektonicznych. Pierwsza stacja została zaprojektowana na podstawie wzoru nagrodzonego na Wystawie Światowej w Paryżu w 1889 roku – tej samej, dla której wzniesiono Wieżę Eiffla.[3][4] Jakże pięknie musiały wyglądać te stacje.

Budowa Kalwarii trwała kilkanaście lat i w pewnym momencie zeszła na dalszy plan. W 1903 roku zawaliła się dzwonnica starego kościoła i pojawiła się pilna potrzeba budowy nowej świątyni. Ksiądz Renkawitz podjął się również tego dzieła. Nowy kościół powstał w zaledwie dwa lata, a 11 września 1907 roku został konsekrowany przez biskupa Edwarda Likowskiego.[5]

Do nowej świątyni przeniesiono także część wyposażenia poprzedniego kościoła. Zachowano barokowe ołtarze boczne, ambonę i chrzcielnicę, a wśród bocznych ołtarzy znalazł się także ołtarz św. Franciszka.[5] Rok po konsekracji świątyni poświęcono Kalwarię. Jakże wielki musiał to być wysiłek mieszkańców, którzy w tak krótkim czasie, nawet z dzisiejszej perspektywy patrząc, podjęli się budowy tak wielkich dzieł.

Od tego momentu Polacy mieszkający w Ujściu mogli modlić się w nowo powstałej świątyni, a także na ujskiej Kalwarii, czyli Drodze Krzyżowej rozścielonej na przykościelnym wzgórzu. Sam ks. Renkawitz nie doczekał wolnej Polski. Zmarł w 1913 roku.[1]

Po odzyskaniu niepodległości kult na kalwaryjskim wzgórzu wręcz eksplodował. Polacy, wdzięczni Panu Bogu za odzyskaną wolność, tłumnie pielgrzymowali do Ujścia. Zachowane źródła pokazują skalę tego zjawiska. Na uroczystości odpustowe przybywały tysiące wiernych, a dla pielgrzymów uruchamiano nawet specjalne pociągi z Poznania, Rogoźna i Szamotuł.[6] Kalwaria stała się ważnym miejscem kultu Najdroższej Krwi Pana Jezusa.

Radość Polaków z wolnej ojczyzny nie trwała jednak długo. Okres międzywojenny przerwał wybuch II wojny światowej.

Podczas niemieckiej okupacji polska ludność Kraju Warty została poddana wyjątkowo surowemu systemowi represji. Ujście zostało wcielone do Kraju Warty, którym zarządzał Arthur Greiser, urodzony w Środzie Wielkopolskiej. Prowadził on brutalną politykę germanizacji, wysiedleń i eksterminacji Polaków oraz Żydów.[7] Wprowadzano również codzienne szykany. Polacy mieli obowiązek kłaniać się umundurowanym Niemcom i ustępować im miejsca, a nawet jazda rowerem wymagała specjalnego zezwolenia.[8]

W Ujściu obok katolickiego kościoła św. Mikołaja znajdował się również protestancki kościół na rynku. Solą w oku okupanta było wszystko, co związane z polskim patriotyzmem oraz katolicyzmem, tak mocno związanym ze 123-letnim oczekiwaniem na wolność.

Kościół św. Mikołaja został zamknięty, a później zamieniony na magazyn. Polacy nie mogli normalnie modlić się w swojej świątyni. Kalwaria również stała się celem okupanta. Nazwano ją Górą Wolności i przeznaczono wyłącznie dla ludności niemieckiej. Polakom zabroniono tam wstępu.[9]

Na tym jednak nie poprzestano. W latach 1942–1943 rozpoczęło się niszczenie Kalwarii. Do rozbierania stacji zmuszano Żydów i Polaków przetrzymywanych w obozie pracy. To, czego nie udało się rozebrać ręcznie, wysadzano materiałami wybuchowymi. Gruz ze zniszczonych kaplic wykorzystano do utwardzenia kalwaryjskich ścieżek.[9]

Trudno nie widzieć w tym dodatkowego upokorzenia: Polacy mieli teraz chodzić po tym, co jeszcze niedawno było dla nich święte. Niszczenie Kalwarii było nie tylko zniszczeniem budowli. Było także uderzeniem w miejsce mocno związane z polską wiarą, pamięcią i odzyskaną niepodległością.

Po zakończeniu niemieckiej okupacji Polska znalazła się pod władzą komunistyczną. Kościół w Ujściu na nowo służył wiernym, ale odbudowa Kalwarii przez wiele lat napotykała sprzeciw władz państwowych. Już w 1946 roku starostwo zakazało odbudowy XII stacji, a kolejne próby również nie uzyskiwały zgody. Mimo przeciwności pamięć o Kalwarii nie zginęła: ustawiono drewniane krzyże, a w połowie lat siedemdziesiątych na wzgórzu stanęły nowe stacje Drogi Krzyżowej w formie betonowych figur, które przetrwały do dziś.[10]

W 1997 roku, za czasów proboszcza ks. Mariana Kozłowskiego, park kalwaryjski został wpisany do rejestru zabytków przede wszystkim po to, aby chronić to miejsce i ułatwić pozyskiwanie środków na odbudowę kolejnych kaplic.[11] Wpis dawał nowe możliwości ochrony Kalwarii, ale jednocześnie oznaczał, że od tej chwili odbudowy i rekonstrukcji nie można było prowadzić bez zgody konserwatora zabytków.[12] Ten status trwa do dziś – park kalwaryjski „Kalwaria Ujska” nadal figuruje w rejestrze zabytków pod numerem A-787.[11] Obowiązujące obecnie prawo nadal wymaga pozwolenia wojewódzkiego konserwatora na prace przy zabytku wpisanym do rejestru.[13] Z drugiej strony wpis umożliwia ubieganie się o publiczne dotacje na prace konserwatorskie, restauratorskie i budowlane, w szczególnych przypadkach nawet do wysokości 100 procent potrzebnych nakładów.[13]

W ubiegłym roku, 6 grudnia 2025 roku, Prymas Polski abp Wojciech Polak ustanowił kościół parafialny pw. św. Mikołaja w Ujściu Archidiecezjalnym Sanktuarium Najdroższej Krwi Jezusa Chrystusa.[14] Od tego momentu na nowo odżywa także ruch pielgrzymkowy. Wczoraj mieliśmy chociażby pielgrzymkę autokarową z Bydgoszczy.

118. rocznica poświęcenia Kalwarii jest zatem dobrą okazją, żeby podziękować Bogu za ten dar, a zarazem mieć nadzieję, że siłą lokalnej społeczności, a może także dzięki pomocy z zewnątrz – ludzi dobrej woli, pielgrzymów oraz osób zatroskanych o patriotyczne dziedzictwo tego miejsca, zwłaszcza z Wielkopolski – uda się na nowo odbudować te piękne stacje, które przed laty budziły zachwyt.

Przypisy

[1] Parafia pw. św. Mikołaja w Ujściu: „Historia Kalwarii” oraz „Stara Kalwaria”.

[2] Magdalena Swaryczewska, „Ujski dylemat. Powstanie, destrukcja i rekompozycja sacrum”, „Zeszyty Naukowe Wyższej Szkoły Technicznej w Katowicach”, 2013.

[3] Parafia pw. św. Mikołaja w Ujściu, „Stara Kalwaria”.

[4] „Niedziela Katolicka”, nr 28, 11 lipca 1937 r. – Śląska Biblioteka Cyfrowa.

[5] Narodowy Instytut Dziedzictwa, „Zespół kościoła parafialnego pw. św. Mikołaja w Ujściu”; materiały historyczne parafii św. Mikołaja w Ujściu.

[6] Prasa okresu międzywojennego – informacje o specjalnych pociągach przywożących pielgrzymów na ujski odpust.

[7] Instytut Pamięci Narodowej, „Arthur Greiser – zbrodnia i kara”.

[8] Instytut Pamięci Narodowej, materiały dotyczące okupacji niemieckiej i Kraju Warty.

[9] Parafia pw. św. Mikołaja w Ujściu, „Historia Kalwarii”; Narodowy Instytut Dziedzictwa.

[10] Parafia pw. św. Mikołaja w Ujściu, „Historia Kalwarii” – powojenne próby odbudowy Kalwarii.

[11] Narodowy Instytut Dziedzictwa, rejestr zabytków nieruchomych województwa wielkopolskiego – park kalwaryjski „Kalwaria Ujska”, nr A-787 z 22 kwietnia 1997 r.

[12] Ustawa z 15 lutego 1962 r. o ochronie dóbr kultury, art. 27 – Kancelaria Sejmu.

[13] Ustawa z 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami – Kancelaria Sejmu, w szczególności art. 36, 78 i 81.

[14] Dekret abp. Wojciecha Polaka, Prymasa Polski, z 6 grudnia 2025 r., ustanawiający Archidiecezjalne Sanktuarium Najdroższej Krwi Jezusa Chrystusa w Ujściu.