6 października 2026
Świetny wykład w Inowrocławiu. Pascha w Starym Testamencie
Kilka myśli po wykładzie ks. dr. Tomasza Krzysztofiaka „Pascha w Starym Testamencie - święto wolności i wiary” w ramach Kongresu Eucharystycznego archidiecezji gnieźnieńskiej.
Dzisiaj, korzystając z dnia wolnego, miałem niebywałą okazję uczestniczyć w wykładzie zorganizowanym w ramach trwającego w archidiecezji gnieźnieńskiej Kongresu Eucharystycznego.[1] Spotkanie odbyło się w Instytucie Prymasa Józefa Glempa w Inowrocławiu.
Wykład zatytułowany „Pascha w Starym Testamencie - święto wolności i wiary” wygłosił ks. dr Tomasz Krzysztofiak – biblista, absolwent Papieskiego Instytutu Biblijnego w Rzymie, gdzie w 2016 roku uzyskał licencjat kanoniczny nauk biblijnych. W 2020 roku uzyskał doktorat z teologii. Obecnie jest wicerektorem Arcybiskupiego Seminarium Duchownego w Poznaniu.[3]
Cieszę się, że tak pięknie rozwinął się biblijnie, gdyż 22 lata temu razem rozpoczynaliśmy formację w seminarium w Gnieźnie. Uczestniczyliśmy też we wspólnych seminariach biblijnych u ks. prof. Pawła Podeszwy, który był promotorem naszych prac magisterskich.
Wykład obejmował temat świętowania Paschy w Starym Testamencie. Ku mojemu zaskoczeniu ks. dr Tomasz Krzysztofiak rozpoczął od pokazania znacznie starszego tła tego święta – sięgającego czasów sprzed Mojżesza, a nawet Abrahama. Mówił o zwyczajach starożytnych ludów pasterskich, z których wyrósł później Izrael, ale także ludów ościennych. Na przełomie marca i kwietnia świętowano pierwsze wiosenne wyjście ze stadami na pastwiska, ciesząc się budzącą się do życia przyrodą. Okazuje się więc, że żydowska Pascha ma również głębsze korzenie, sięgające tych bardzo dawnych zwyczajów ludów pasterskich.
Gdy starożytne ludy zaczęły prowadzić bardziej osiadły tryb życia i zajmować się rolnictwem, wiosenne świętowanie zaczęło obejmować także pierwsze zbiory. Składano w ofierze pierwszy snop nowego jęczmienia. Okazuje się, że jęczmień był w starożytnej Palestynie pierwszym dojrzewającym zbożem, a z pierwszych zebranych ziaren wypiekano niekwaszony chleb.
Oczywiście przywołuję tutaj tylko kilka wątków z tego znakomitego wykładu. Nie zamierzam streszczać go w całości – nie taka jest moja rola, a zapewne nie wszystko dokładnie zapamiętałem. Chcę zatrzymać się jedynie przy tych wątkach, które szczególnie mnie zaciekawiły.
Mamy więc najpierw te przedizraelskie korzenie późniejszego święta Paschy. Wraz z osiedleniem się przodków Izraela w Ziemi Obiecanej świętowanie nabierało nowego znaczenia i coraz mocniej wiązało się z dziękczynieniem za otrzymane dary. Pojawia się także niekwaszony chleb, który później stanie się nierozerwalnie związany z Paschą.
Następnie dochodzimy do wydarzenia, z którym Paschę kojarzymy już znacznie lepiej – wyjścia Izraelitów z niewoli egipskiej. Otrzymali oni polecenie przygotowania niekwaszonego chleba, zabicia baranka i spożycia go we wspólnocie rodziny lub najbliższych osób. Wszystko odbywało się w oczekiwaniu na nocne opuszczenie Egiptu. Tej nocy wychodzili z kraju, do którego nie mieli już powrócić jako niewolnicy.
Ostatnim wątkiem, który szczególnie mnie zaciekawił, było ukazanie Paschy jako uobecnienia – pamiątki rozumianej nie tylko jako wspomnienie dawnych wydarzeń, ale jako uczestnictwo w nich. Ks. Tomek wskazał w tym kontekście na cztery noce: pierwszą – noc stworzenia, drugą – noc ukazania się Boga Abrahamowi, trzecią – noc wyjścia z niewoli egipskiej, kiedy Anioł Pański przeszedł przez Egipt, oraz czwartą – noc nadejścia Mesjasza, na którą Żydzi nadal oczekują.
Ten wątek zainspirował mnie również do własnej refleksji. Nie zdążyłem już zadać tego pytania po wykładzie, ale pomyślałem, że dla Żydów Pascha w pewnym sensie pozostaje czymś niedokończonym – czwarta noc ma dopiero nadejść. My, chrześcijanie, wierzymy natomiast, że Mesjasz już przyszedł, a zatem Pascha znalazła swoje wypełnienie w Chrystusie. To już jednak moja osobista refleksja, a nie streszczenie słów prelegenta.
Przywołałem tutaj oczywiście tylko kilka wybranych myśli. Sam wykład był znacznie bogatszy i prowadził dalej ku temu, w jaki sposób Pascha znajduje swoje odzwierciedlenie w naszej liturgii i Mszy Świętej.
Pozostaje mi więc zaprosić na kolejne wykłady. Na stronie archidiecezji gnieźnieńskiej dostępny jest ich harmonogram – spotkania odbywają się zarówno w Gnieźnie, jak i w Inowrocławiu.[2] Na dzisiejszym wykładzie były jeszcze wolne miejsca, a udział jest bezpłatny, dlatego tym bardziej zachęcam wszystkich zainteresowanych tematyką Eucharystii.
Dzisiejszy wykład miał charakter przede wszystkim biblijny, natomiast cały cykl ukazuje Eucharystię z różnych perspektyw. Miesiąc wcześniej w Inowrocławiu wykład wygłosił ks. prof. Bogdan Czyżewski, przedstawiając Eucharystię w ujęciu patrystycznym, w nauczaniu Ojców Kościoła. Wtedy nie udało mi się w nim uczestniczyć, ale słyszałem, że również był świetny.
To takie moje krótkie wspomnienie z dzisiejszego dnia.
Przypisy:
[2] Archidiecezja Gnieźnieńska, „Katechezy o Eucharystii – zapraszamy”.
[3] Biogram naukowy ks. dr. Tomasza Krzysztofiaka – UAM; Arcybiskupie Seminarium Duchowne w Poznaniu – przełożeni.
Galeria